Sports-tracker w końcu zsynchronizowany

W końcu mogę podzielić się moim wynikiem uzyskanym podczas V Biegu Częstochowskiego, w którym to brałem udział. Sports-tracker jest narzędziem darmowym, dlatego nie można mieć za dużo pretensji, że się zacina, często nie synchronizuje od razu tras i daje nieduże przekłamania (jakbym biegł zygzakiem hehehe). W ten sposób, mój wynik, na którym najbardziej mi zależało pojawił się dopiero teraz. Zachęcam do oglądania trasy. W połowie maja odbędzie się w Działoszynie kolejny bieg, w którym zamierzam startować, na pewno długi weekend mi nie pomoże w przygotowaniach :-)

Gorący tydzień – przegląd wydarzeń

No to dosyć gorący tydzień ma się ku końcowi. W końcu dzisiaj wieczorem będzie chwila czasu, żeby poćwiczyć i pobiegać. Bo już mnie kręci – taka fajna pogoda…

Palikot został oblany wodą (według niego, to roztwór soli). Zatrzymano nieletniego, który targnął na życie? zdrowie posła. A Palikoty to schizofrenicy. Poseł Kabaciński grzmiał na Kościół, organizował protesty, a wziął ślub kościelny. Dziwie się, a może raczej już nie dziwię, że jakiś ksiądz wpuścił go do kościoła… No ale co zrobić. Poza tym, dyrektor klubu Ruchu Palikota otrzymał premię, oczywiście my za to zapłaciliśmy. Lekko ponad 18 koła, na waciki starczy.

Olek Kwaśniewski lobbował, nie lobbował, spotykał, nie spotykał, pił, degustował. Cholera go wie. O wszystkim ponoć wiedział rząd. No ale co tam – Europa Plus ruszyła z kopyta.

Za granicą też się działo. FEMEN zaatakował arcybiskupa Andre-Joseph Leonarda, to jest prawdziwa wolność. Widać, że do Europy sporo nam brakuje.

Francja zalegalizowała związki pedalskie, i zgodę na akceptację adopcji dzieci. I francuska ulica ruszyła. Trzy godziny trwały zamieszki z policją. Duch w narodzie nie zginął.

Za kilka dni drugie urodziny Gabrysi. Tort już wymyślony, menu też. Może trochę kulinariów tutaj wrzucę :-)

Stare Dobre Małżeństwo – kapela ponadczasowa

Kultura w czasach obecnych zeszła na psy. Miarą popularności „artysty” jest liczba artykułów na portalach plotkarskich, co wiąże się z niezliczoną ilością skandali i wypowiedzianych głupot, w myśl zasady: „nie ważne co piszą, ważne, żeby nie przekręcali nazwiska”. Obecna scena muzyczna napawa mnie niekrytym obrzydzeniem, zohydzeniem, i najzwyczajniej w świecie nie słucham i nie zachwycam się gniotami powstającymi od praktycznie kilkunastu lat, zarówno na rynku polskim, jak i tym światowym.

Jak dobrze, że są jeszcze artyści, którzy nie muszą przyczepiać sobie kutasa do czoła, aby ktoś zechciał posłuchać ich twórczości. Proste instrumenty, szczerość, humor sytuacyjny – to czyni ze Starego Dobrego Małżeństwa kapelę ponadczasową, a każdy koncert jest wyjątkowym przeżyciem.

„Spotkamy się u studni
I będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą pięknę
Nam wódka nie będzie szkodzić!”

Zamach w Bostonie

Dzień dzisiejszy to przede wszystkim relacje z kolejnego zamachu, do którego doszło w Stanach Zjednoczonych, w Bostonie. Podczas maratonu, przy mecie wybuchły dwie bomby. Spowodowało to u mnie dłuższą chwilę zadumy i zastanowienia, ze względu na fakt, że sam kończyłem w sobotę bieg (co prawda ja przybiegłem na szarym końcu, więc mnie by nie trafili :)). Zastanawia mnie fakt, czym kieruje się osoba, która pragnie odebrać życie innym – nieznajomym osobom w sposób brutalny w imię swoich idei czy religii. Czy ma potem wyrzuty sumienia? A może to wszystko nie jest czasem szczwaną zagrywką wywiadu amerykańskiego, aby usprawiedliwić kolejne wojny na Bliskim Wschodzie? – to wypełniało moją głowę. Prawd pewnie usłyszymy wiele, pytanie tylko która będzie najprawdziwsza… Swoją drogą, prawdziwą żenadą wykazała się TW Stokrotka, tj. Monika Olejnik, która na Facebooku napisała po tragedii: „Dwa wybuchu – w Bostonie, a nie w Smoleńsku”. Niesamowita empatia, nie ma co gadać.

Jeśli czas mi pozwoli będę chciał jutro pobiec w Biegu Solidarności organizowanym przez  Zabieganych – 18 kwietnia o 19.00 na Placu Biegańskiego. Trzeba tylko szybko załatwić Walne Zebranie Stowarzyszenia Kibiców Wieczny Raków :-)