Stare Dobre Małżeństwo – kapela ponadczasowa

Kultura w czasach obecnych zeszła na psy. Miarą popularności „artysty” jest liczba artykułów na portalach plotkarskich, co wiąże się z niezliczoną ilością skandali i wypowiedzianych głupot, w myśl zasady: „nie ważne co piszą, ważne, żeby nie przekręcali nazwiska”. Obecna scena muzyczna napawa mnie niekrytym obrzydzeniem, zohydzeniem, i najzwyczajniej w świecie nie słucham i nie zachwycam się gniotami powstającymi od praktycznie kilkunastu lat, zarówno na rynku polskim, jak i tym światowym.

Jak dobrze, że są jeszcze artyści, którzy nie muszą przyczepiać sobie kutasa do czoła, aby ktoś zechciał posłuchać ich twórczości. Proste instrumenty, szczerość, humor sytuacyjny – to czyni ze Starego Dobrego Małżeństwa kapelę ponadczasową, a każdy koncert jest wyjątkowym przeżyciem.

„Spotkamy się u studni
I będziemy znów tacy młodzi
Nasze żony będą pięknę
Nam wódka nie będzie szkodzić!”