Optymalna droga do Bułgarii przez Rumunię

No i stało się – wczasy, wczasy i po wczasach. Mimo zaplanowanej innej drogi, do Bułgarii pojechałem odmiennie – i wróciłem też trochę inaczej. Dzięki temu wyrobiłem sobie pogląd, którym mogę się podzielić – jak najlepiej dojechać do Bułgarii przez Rumunię. Trasa, którą opiszę, na pewno nie będzie należała do najkrótszych, ale zapewne jest najprzyjemniejsza i najmniej męcząca.

Największy dylemat to oczywiście droga w Polsce. Jak z Częstochowy dojechać do granicy? Dla mnie najbardziej korzystnym wariantem jest droga przez Tarnowskie Góry, Gliwice i Cieszyn. Następnie przez kawałek Czech jedziemy w kierunku słowackiej Żiliny, a potem już autostradą do Bratysławy, a następnie do Budapesztu. Tu mamy opcję dwóch dróg – na Oradeę oraz na Arad. Jechałem obydwoma, mnie bardziej przypadła do gustu droga przez Oradeę, ale opisze obydwie.

Pierwsza droga, to odbicie przed Budapesztem na Szeged. W Rumunii jedziemy nowym kawałkiem autostrady w stronę Timisoary. Następnie Lugoj, Orsova i docieramy do Craiova. Z Craiova drogą 65 do Pitesti. Tu zatrzymam się i powiem o plusach tej drogi. Przede wszystkim omija się tereny wysokogórskie, są serpentyny, ale nie tak uciążliwe jak w przypadku drogi przez Oradeę. Ale droga jest też mniej ciekawa.

Drugi wariant, to jazda z Budapesztu na Debreczyn, a następnie Oradeę. Tam do Cluj Napoca – jest kawałek autostrady. Następnie Alba Iulia, Sebes i Sibiu. Potem jest już Pitesti. Plusy tej drogi – ładne krajobrazy, wydaje mi się szybsza niż przez Arad. Ale to już odczucie subiektywne. Niezaprzeczalnym plusem jest możliwość zaplanowania wjazdu z tej drogi na trasę Transfogaraską – nadrabia się ok. 1,5h drogi, ale zapewnia sobie niezapomniane wrażenia wizualne. Temat Trasy Transfogaraskiej poruszę w oddzielnej wiadomości.

Z Pitesti jedziemy autostradą w kierunku Bukaresztu. Jeśli jedziemy nocą bądź w weekend, to polecam obwodnicę Bukaresztu – Centurę. Jeśli natomiast jedziemy w dzień, w tygodniu, to nie pchałbym się tam – jest ona w złym stanie, i wybrałbym drogę DN61 przez Ghimpati. Zjeżdżamy w miejscowości Vanatorii Mici w prawo. W porównaniu z 2012 rokiem stan drogi się poprawił. Tu też zobaczymy prawdziwą rumuńską wieś.

W Giurgiu przejeżdżamy przez most nad Dunajem i jesteśmy już w Ruse. Kierujemy się na Warnę. W tym roku nieopatrznie moi towarzysze podróże wybrali „skrót” za Shumen do Burgas. Oszczędza się kilometrów, ale napewno nie zdrowia i auta. Dziury jak leje po małych laskach dynamitu. Dlatego jedziemy do Warny, i tam już wybrzeżem kierujemy się do naszego punktu docelowego.

Drogi, które opisałem, wymagają winietek na Słowacji, Węgrzech, Rumunii i Bułgarii. Jak je kupić – w oddzielnym poście.

Wariant pierwszy – droga przez Arad:


Wyświetl większą mapę

Wariant drugi – droga przez Oradeę (i drogę skrót przez Ghimpati – ominięcie Bukaresztu):


Wyświetl większą mapę